Jak informują bułgarscy anarchiści, dziś doszło do poważnych starć z policją na ulicach Sofii. Jak tłumaczą anarchiści, podczas protestu antyrządowego, prawicowi chuligani przeprowadzali akcje prowokacyjne. Wtedy policja zaatakowała protestujących. Wśród demonstrantów było wielu studentów i zwykłych ludzi. Ponad 2 tys. osób wzięło udział w proteście.
Policja zatrzymała 154 osób.
Demonstranci protestowali m.in. przeciw korupcji w Bułgarii oraz przeciw polityce ekonomicznej rządu.
Kryzys ekonomiczny bardzo mocno dotyka również branżę informatyczną - informuje serwis idg.pl. Objawia się to nie tylko w licznych zwolnieniach pracowników, jakie ostatnio zostały zapowiedziane przez największych gigantów na rynku. Również zarobki specjalistów z tej gałęzi przemysłu spadają. Bardzo dobrze widać to na przykładzie jednej ze stolic światowego biznesu - Londynu.
Jak podaje firma CV Screen w czasie ostatnich 12 miesięcy zarobki specjalistów z branży IT (zatrudnionych w Londynie) spadły o około 2,3 procenta. Może być to spowodowane zarówno obecnym kryzysem ekonomicznym, jak również większą ilością chętnych (odnotowano wzrost kandydatów aż o 24 procent).
Zatrzymani przez policję działacze, którzy w proteście przeciwko wojnie w Palestynie przerwali przemówienie Ambasadora Izraela przybywającego w Poznaniu, zostali przewiezieni na Komisariat Policji przy Al. Marcinkowskiego 31. Telefon: (061) 841-24-12, (061) 657-24-12. Według rzecznika poznańskiej policji zarzuca się zatrzymanym pobicie izraelskiego dziennikarza.
Pod Komisariatem zgromadzili się działacze Federacji Anarchistycznej planujący podjąć akcję solidarnościową z zatrzymanymi i domagający się ich natychmiastowego uwolnienia.
W niedzielę, 11 stycznia odbyła się demonstracja solidarnościowa z mieszkańcami strefy Gazy. Ponad 500 osób, w której znaleźli się wielu anarchistów, wzięło udział w proteście. Demonstracja otworzyła się od drugiej w Parku Nakanośima – park znajduje się w centrum miasta. Po marszu protestacyjnym demonstranci doszli do konsulata Ameryki pomimo ochrony policji gwałtownej. Od początku stycznia często gromadzili się anarchiści przed konsulatem Ameryki aby protestować przeciw polityce niesprawiedliwej Ameriki i Izraela.
Firma Jeronimo Martin, właściciel sklepów Biedronka, wytoczyła proces Stowarzyszeniu Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe i jego prezesowi. Przedstawiciele firmy twierdzą, że "naruszono ich dobre imię".
Proces zaczął się kilka lat temu. Wywiad z Edwardem Gollentem, prezesem stowarzyszenia wtedy ukazał się w Kurierze Lubelskim. Spółka pozwała Gollenta i domagała się zapłaty 100 tysięcy złotych. Proces trwał 3 lata. Jesienią 2008 r. Sąd Okręgowy w Lublinie w całości oddalił powództwo. Po przesłuchaniu ponad 100 świadków stwierdził, że w większości przypadków prezes stowarzyszenia miał rację.
Firma odwołała się do Sadu Apelacyjnego. Sprawę rozstrzygnie Sąd Apelacyjny w Lublinie. Sąd ogłosi wyrok 27 stycznia.
W Londynie znajduje się biuro grupy lobbyingowej British Israel Communications and Research Centre (BICOM). Centrum medialne BICOM gra dużą rolę w operacjach public relations dla izraelskiego rządu. Wczoraj grupa aktywistów antywojennych okupowała biura BICOM.
Protestujący dotarli do biura szefowej BICOM i pytali jej jak mogła wspierać ataki na ludność cywilną w Gazie. Szefowa BICOM to była parlamentarzystka, członek organizacji Labour Friends of Israel.
Aktywiści zostawili także zdjęcia martwych palestyńskich dzieci w biurze, aby pracownicy biura musieli je widzieć.
Aktywiści w Libanie organizują bojkot amerykańskich restauracji Fast Food i kawiarni.
Wczoraj aktywiści protestowali przed kawiarnią Starbucks w dzielnicy Hamra w Bejrucie. Pracownicy sklepu musieli zamknąć kawiarnię.
Jak podaje AFP, około 10 tysięcy ludzi protestowało dziś w Rydze, domagając się ustąpienia rządu w związku z narastającym kryzysem. Kilkusetosobowa grupa podjęła walkę z policją pod budynkiem parlamentu. Demonstranci użyli kamieni i śnieżek, policja zaatakowała gazem i pałkami. 97 osób zostało aresztowanych.
Łotwa była uważana za jednego z prymusów kapitalizmu, jednak w 2008 r. gospodarka skurczyła się o nawet 2%, a w 2009 r. spodziewane jest dalsze kurczenie się gospodarki o 5 do 8%. Już wcześniej pisaliśmy o pakiecie „ratunkowym” Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który przerzuca koszty kryzysu na pracowników.
Wczoraj po południu, statek Ruchu Wolnej Gazy “Spirit of Humanity” opuścił port w Larnace na Cyprze. Na pokładzie znajduje się 36 pasażerów i członków załogi, pochodzących z 17 różnych krajów. Są to lekarze, dziennikarze, działacze na rzecz praw człowieka i parlamentarzyści. Na statku znajduje się też ładunek niezbędnych środków medycznych przeznaczonych dla szpitali w Strefie Gazy.
Statek miał dotrzeć do Strefy dziś przed południem. Na razie nie wiadomo, czy to się udało. Podczas poprzedniej próby przerwania izraelskiej blokady, 27 grudnia przez statek „Dignity”, doszło do ataku okrętów izraelskiej marynarki wojennej, w wyniku którego łódź została poważnie uszkodzona. Atak miał miejsce na wodach międzynarodowych, co stanowiło kolejne pogwałcenie prawa międzynarodowego przez Izrael.
Działacze Ruchu Wolnej Gazy przekazali stronie izraelskiej informację o swoich intencjach i o przewożonym przez siebie ładunku, żeby władze nie mogły twierdzić, że „nie wiedziały” do kogo strzelają. O działaniach aktywistów pisaliśmy już tutaj i tutaj.